środa, 30 lipca 2008

Konkurs: Toruń Press Photo 2008

Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich obozowiczów!
Nieniejszym donoszę, że jury w bliżej nieokreślonym składzie głównych blogerów ogłasza konkurs na najlepszą fotkę z obozu. Pod nazwą "najlepsza" może kryć się najładniejsza, najśmieszniejsza, najgłupsza czy co tam jeszcze chcecie. Konkurs obejmuje fotki już publikowane na blogu jak i te skrzętnie skrywane. I zeby nie było wątpliwości, przysyłajcie nie tylko swoje fotki. Wybieramy najlepsze, te ulubione równiez z blogowych zbiorów p. Kasi i p. Ani!!!

Regulamin: ;p
Etap I - od 30 lipca do 31 sierpnia; wysyłacie do mnie (jacekzuk@op.pl) fotki, które wybieracie (max 2).
Etap II - wrzesień; głosowanie na stronie za pomocą sondy, którą do tego będziemy usiłowali przygotować :D

Nagrody:
I m-ce: zaproszenie na następny obóz*, uznanie blogerów, list gratulacyjny od organizatorów
II m-ce: zaproszenie na następny obóz*, uznanie blogerów,
III m-ce: uznanie blogerów
* - zaproszenie od wychowawcy, nie mylić z kartą obozową ;D

A ZATEM: TORUŃ PRESS PHOTO 2008 uważam za otwarty i czekam aż zapchacie mi skrzynkę mailową ;p

Posted by Żuczek (dla tych co jeszcze nie rozgryźli nicku: Jacek Żuk #104)

sobota, 26 lipca 2008

MIX

Ostatni taniec...


Księżniczka nie mogło zabraknąć

Kochany(a) Kali;)

Nie oddamy Pani Ani...

Z zaskoczenia???


Halloween'owo



Rower;))

czwartek, 24 lipca 2008

Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni...

...gdy nie ma dzieci w domu, to jesteśmy niegrzeczni;)
A w kalendarzu internatowym czas stanął w miejscu 19 lipca...
Detektyw P. w roli prowadzącej teleturniej "Kogo widziałeś ostatnio w tych bokserkach?":P
"A kogo w tych koszulkach i bluzie?";)
O... i tu właśnie zrodziło się podejrzenie, że winien przestępstwa zapomnienia jest obywatel B.;)
Detektyw P. się rozochociła:P
Pani Ewa nie może uwierzyć, że wytrzymała z nami całe 3 tygodnie;) [a propos - zauważcie, jak wzorowy porządek panuje w pokoju wychowawców pod naszą nieobecność;)]
Szalona - już nawet bokserek i koszulek nie potrzebowała:D
A to pewno dlatego, że dwa dni temu zabrałam ją do kina na sławną "Kung Fu Pandę";)
Prawda, że ta ze ściany śliczniejsza...? I pewno ma mięciutki brzuszek... nie tak, jak ta moja na biurku - choć tamta się śmieje...
O! A może w końcu ktoś się przyzna do tych spodni, które zostały jeszcze w pierwszym tygodniu w damskich prysznicach?;)
I kto nie widział, to pewno nie uwierzy, ale zegar na wieży zboru ewangelickiego nadal zaiwania do tyłu:P
Posted by Kasia K.

środa, 23 lipca 2008

3&4 Team - obrazki z pożegniania

Kilka ujęć smutnych i niesmutnych min z samego końca obozu - jeśli ktoś się tu nie odnajdzie na zdjęciach, to prawdopodobnie dlatego, że za szybko uciekł Mikołajowi z kadru, za szybko uciekał ode mnie i wyszedł nieostro(:P), albo fotograf doskonale uchwycił przedziałki w czyjejś fryzurze i poza nimi nic specjalnego na zdjęciu nie widać;)...małe kazanie na pożegnanie - wiecie, życzenia udanych dalszych wakacji, przepisy BHP o bezpiecznym wypoczynku, ostrzeżenie przed sektami i używkami - i takie tam;)
A oto i sam on ci - sprawca fotoamator;)
I my wszyscy - opromienieni gloriami wszelkimi;)
...że pozwolę sobie powtórzyć to raz jeszcze: takiej bandy świrów to ja od dawna nie spotkałam:)

Posted by Kasia K.

Addendum do posta o schodach;)

Na tych schodach rzeczywiście działo się wiele... i widoki stamtąd były najlepsze;) Szkoda, że niektóre zdjęcia wyszły nieostre - nie będę ich tu wstawiać zatem, bo... bo nie;)
I nawet zostały zrobione foty, na których całkiem siebie lubię;)
I niniejszym dementuję: nie! nie jestem w ciąży i na razie nie planuję:D na zakup tej tuniczki namówiła mnie detektyw P. i nie ma w tym żadnych podtekstów:P
Posted by Kasia K.

wtorek, 22 lipca 2008

Przegląd głupich min

Ogłaszam konkurs na głupie miny. Głosujcie w komentarzach. Do konkurencji stają:

"Ich troje":

Ja i Rafał (wiem, że było ale to też fajne):

Maciek:

Rafał:

Przemek:

I znów Rafał:

Gosia:


Made by Ana

najbardziej fotogenniczne miejsce - schody

Kilka fotek ze schodów i okolic (nieśmiertelny murek ), na których co niektórzy spedzili prawie połowę obozu :)













Made by Ana

i jeszcze z wieczornej pizzy










Zdjęcia autorstwa Kuby

poniedziałek, 21 lipca 2008

takie tam...










wspomnienia no 2 ;D



Ostatnie wspólne zdjęcia


I marchewki...


Wieczorna wieczerza Kuby

Jeszcze przed ogniskiem....

niedziela, 20 lipca 2008

wspomnienia z końcówki obozu

  Mój pies z wygraną na BINGO chustką  - na daszek od frytek nie dał się namówić. 



                Przegląd rzutów i czasami jakiejś części bielizny :P




                          Rafał - no comment. 


                                           Maciek - nie recydywista, no ewentualnie upośledzony recydywista :)

   Seria "siedzi Ola koło drzwi..."




   "Każdy medal ma, mam i ja " :P


   Śpiący Max i Przemek - niestety nie udało mi się złapać typowej Przemkowej pozycji na za krótkim ( z obu stron) łóżku piętrowym :)  


             Wariacja na ostatnim koszu podczas obozu - Rafał filolet pasuje do Ciebie :)

    Made by Ana

Post factum...

I wydawać by się mogło, że to już jest koniec, nie ma już nic, ale przecież... Zostało nam tak dużo zdjęć i jeszcze więcej wspomnień, że grzechem byłoby zachować je tylko dla siebie. Niech ten blog żyje dalej - zamieszczajcie tu swoje zdjęcia, nie przejmujcie się, że nie są prezentowane w kolejności chronologicznej. To naprawdę mało ważne - bo ten blog jest dla Was, na pamiątkę, więc bądźcie jego współtwórcami i dzielcie się z innymi chwilami utrwalonymi przez Wasze obiektywy. A i Wasze ulubione wychowawczynie pewno jeszcze nie raz się tu wtrącą;)
Udanych dalszych wakacji i nie zapominajcie o Campie Unesco w Toruniu! Zobaczymy, ilu z Was wróci tu za rok...

Posted By Kasia K.

Czas pożegnań...

Pożegnalne różyczki, które dostały w podziękowaniu wychowawczynie z internatu I od Jacka - jeszcze raz dziękujemy:)Wyjeżdżano grupami lub w pojedynkę - ale wszystkich żegnała za każdym razem spora ekipa jeszcze pozostających...
Szlachetne plecy zalegające na pani Ani należą do Rudej;)
A to taka mała pamiątka, która została pani Kasi po prezentacjach grup językowych;)
Zapasy na podróż - przyda się uzupełnić białko przed podróżą do domu i kolejnymi atrakcjami już na miejscu;)
Dziewczęta nie umiały powstrzymać łez - nawet te, które odgrażały się, że będą twarde!
Hmmm... o kogo zazdrosny jest Rafał?
O! Czyżby jednak o Mikołaja?;)
"No nie... nie róbcie mi zdjęć, jak jestem smutny!";)
Pakujemy manatki...
Rafał żegnany przez swoich amerykańskich tutorów...
Kolejny etap to pożegnania przy bramie...
I ciąg dalszy pod internatem...I kolejni opuszczający teren X LO w Toruniu...
W drodze na przystanek złapała nas ulewa...
I nic to! Przynajmniej można ukryć łzy płynące po policzkach...
No i pojechali...
Posted by Kasia K.

Ostatnia noc...

Kiedy po północy ognisko przygasło i zrobiło się chłodno, towarzystwo przeniosło się do internatu - tradycyjnie pierwszym miejscem oblężenia stał się pokój dyżurny wychowawców;)Karola i Rafał zabawiali nas czytaniem na przemian pewnego przezabawnego posta blogowego...
Niech ich miny przy tej czynności dadzą Wam wyobrażenie o treści:D
W drzwiach Mikołaj, który gościł u nas tej nocy - z jego miny trudno wyczytać, czy żałuje, że nie zamieszkał tu wcześniej, czy dziękuje losowi, że uchronił go przed tą bandą wariatów:P
A Tomek zamyka się z sobie po cichutku;)
Ruda zastanawia się: "Wejść...? Czy nie wejść...?"
Nawet Sophie - choć nie rozumiała, co się tutaj dzieje - dała się uwieść atmosferze ostatniej nocy...
Fotoamatorzy w akcji;)
"A tu co? Pidżama party czy jak...?"
"Obywatelu Bielec! Partia na Ciebie patrzy!":DDetektyw P. z medalem - a z tyłu wyśledzony przez nią tajny agent;)
"Psze pani... p..sze żubra..."
Tak, niektórym uczestnikom też należy się medal za wytrzymanie z innymi... - prawda Karola?:P Oby Twoja trauma minęła szybciej niż urazy fizyczne;)
Detektyw Cizia:P
A co było dalej....?
Przy pożegnaniu Ola powiedziała nam, że nie była jeszcze na takim wyjeździe, gdzie zamiast tajniaczyć się wieczorami po pokojach etc. wolało się siedzieć w pokoju wychowawców i gadać, gadać, gadać... Nam też będzie brakowało Waszych wieczornych herbatek, chińskich zupek z Radomia, głupawki i niestworzonych historii...:)

Posted by Kasia K.

Pożegnalne ognisko

"Trudna rada w tej mierze, przyjdzie się rozjechać..."Mówisz i masz;) Oto zdjęcia z ostatniego obozowego wieczoru...Ognisko było okazałe, jednak Straż Pożarna nie przyjechała;)
Malbork, który został wyrokiem sił wyższych skazany na spalenie, zdążył się jeszcze trochę nasłużyć obozowiczom;)
Początkowo smażono w ogniu nieziemsko słodkie pianki przywiezione przez Amerykanów - jednak wszyscy z niecierpliwością czekali na kiełbaski...
Ostatnia okazja, by porozmawiać swobodnie z wychowawcami i członkami kadry, koleżankami i kolagami...
Ostatnia okazja rozmowy z amerykańskimi tutorami...
"Nie! Tym razem nie wyjdę na zdjęciu jak recydywista!";)
Malbork trzyma się dzielnie;)
...ale zaczyna się atak na zamek!
Niebo straszyło nas trochę chmurami, spadło nawet parę kropel, ale dopóki ostatnia osoba nie wróciła do internatu - deszcz nie ośmielił się spaść;)
Obrońcy Malborka zagorzale opierają się wrogim płomieniom;)
O nie! Oni obaj razem i żaden z nich nie rozmawia przez telefon?!?;)
I tak oto upadł Malbork...
Posted by Kasia K.

Wszystko, co piękne jest przemija - ostatnie wspólne zdjęcia

Wszystko, co piękne i szczęśliwe
wątłą przychylność zyska Nieba
i może trwać tak krótką chwilę.

Trwałość?
Czym jest na świecie trwałość?
Tym, czym brzęczenie kastanietów...

I w wieczne nie oblecze ciało,
nic na tej Ziemi, dłoń niczyja
i dla kilofów i poetów.

Wszystko, co piękne jest przemija.
Wszystko, co piękne jest przemija...
/Grzegorz Turnau/


Grupa pierwsza w komplecie ;)

Przyjaźń polsko-amerykańska kwitnie
Przygotowujemy prezentację na ostatni dzień
Co by tu napisać....
Nasz ulubiony tutor
Koledzy z grupy drugiej
Król Jacek I objął władzę nad Malborkiem
Grupa 5 i 6 na nieśmiertelnej pizzy w Metropolis (dla informacji gości spoza obozu Metropolis było najbardziej obleganym lokalemw mieście przez uczestników obozu)


Przed pizzerią
Czy ktoś ma wątpliwości w jakim to mieście??
Czyżby ktoś chciał robić za smoka?
Taras widokowy nad Centrum Sztuki Współczesnej
Surykatki
Tym razem grupa pierwsza na pizzy (jeśli nie wiecie gdzie, to czytajcie uważniej opisy wyżej)



A juz na lodach
Co się pali??
Gitara i śpiew

To juz jest koniec...

Do zobaczenia za rok... Przyjedziecie???? No, mam nadzieję!

Posted by Jacek Żuk

sobota, 19 lipca 2008

Fotografowie








MY WSZYSCY














Na koniec najabrdziej odbija :P























Historia misia...

   A zaczęło się tak normalnie... Byłem misiem. Zwykłym, małym, niebieskim misiem. Miałem swoego Pana  - nazywał się Wodzu. I tak żyliśmy sobie, Wodzu i Ja - Wodzu i jego Niebieski Miś. A pewnego dnia...  







   I tak już mam czapeczkę z uszkami. Od teraz już nie jestem Niebieskim Misiem. Po interwencji pani Kasii jestem Niebieskim Misiem z Czapeczką Z Otworami Na Uszka :)

   Made by Ana


czwartek, 17 lipca 2008

Christmas 2008







CSW i ogród zoobotaniczny























Dzień Polski - gr V i VI "Malbork" :P


 

























Dzień Polski - wyróżnienia












Dzień Polski - Polonez

















wtorek, 15 lipca 2008

By night z innej grupy











  Wszyscy razem :) (no, bez fotografa :D)





    Kilka widoków nocnych Torunia..... 




  Made by Ana

poniedziałek, 14 lipca 2008

Kilka coming outów...;)

No francuza to nie dało się z tych loków zapleść...Atak klonów:PMłode Wilki 1/2 :DNagłe olśnienie;)Duma i uprzedzenie...Zdziwienie...?A to, proszę państwa, osobista ochrona wychowawczyń i mieszkańców w internacie pierwszym - Dorm I Security;)Posted by Kasia K.

Ze zdjęć Gosi

Szlakami toruńskiej gastronomii c.d. - McDonald'sem też niektórzy nie gardzą...;)Maciek jest dobry nie tylko w tańcach ludowych;)I takie są skutki nocnego biegania po fontannie z dziećmi;)Posted by Kasia K.

Toruń by night made by Wojtek

Szlaków toruńskiej gastronomii ciąg dalszy - gorąca czekolada w Pierogarni "Stary Toruń";)

Chłopcy kolejny raz udowodnili swoją rycerskość, wręczając dziewczętom kwiaty:)

A ponoć to w średniowieczu był okrutny pregierz...

Grupy 3 i 4 - nawet z przydatkami;)

Nocne widoki miasta - w tym panorama uznana za jeden z cudów Polski...

Posted by Kasia K.

niedziela, 13 lipca 2008

Toruń by night

W sobotni wieczór postanowiliśmy zbadać noce życie miasta - niestety nie udało nam się wejść na wieżę ratuszową, ale za to odwiedziliśmy kilka innych ciekawych miejsc (dowody w kolejnym poście;), obejrzeliśmy grającą fontannę, panoramę miasta z mostu drogowego i wróciliśmy Bulwarem do internatu.Posted by Kasia K.

Wycieczka do Juraparku


W sobotę udaliśmy się do Solca Kujawskiego, aby zaprzyjaźnić się bliżej ze prehistorycznymi zwierzętami żyjącymi być może w naszej okolicy;)

Posted by Kasia K.

Na kolejowym szlaku...

Ojej... znowu trzeba gdzieś jechać...:(Posiady na dworcu Toruń MiastoW drodze powrotnej nie było takich luksusów na peronach... "Na małym dworcu wśród sztucznych róż, w Kujawskim Solcu - ile sił: nie kocham już!..";)"Na małym dworcu serduszko me kolca po kolcu pozbyło się...";)Nawet pani wychowawczyni chce sie pozbyć kochanej uczestniczki...;)A jednak miłość kwitnie na dworcu w Kujawskim Solcu:)Posted by Kasia K.

Wieczorne igraszki we dwoje...;)

Posted By Kasia K.

sobota, 12 lipca 2008

Kolejne fotki Jacka

Jeszcze raz Judo



Wyjście na pizzę grupy I wraz z naszym wspaniałym tutorem Danem Bebenem!


Oczekiwanie ba koncert na dziedzińcu toruńskiego ratusza. Siedzimy w rzędzie przedpierwszym ;)




Nasi  artyści





A po koncercie obowiązkowe fotki na scenie







Kolejny koncert jaazowy w Dworze Artusa.



Wycieczka do Solca Kujawskiego do Juraparku













Posted by Jacek

Halloweennnnnn.... cd...













piątek, 11 lipca 2008

Halloween






























Sportowe wyczyny

Przygotowania do meczu pod czujnym okiem kierownika...

Międzynarodowe stanowisko komentatorskie;)Fascynacja ligą NBA nie zna granic - także na naszym obozie rozgrywane są zacięte mecze koszykówki;)Dziewczęta rozemocjonowne kibicowaniem rozładowywały energię na aerobiku prowadzonym przez panią Agnieszkę.Posted by Kasia K.

czwartek, 10 lipca 2008

Kulturalny czwartek

Dziś mieliśmy iście kulturalny czwartek: po obiedzie chętni mogli obejrzeć w Naszym Kinie film Ogród Luizy, a wieczorem wysłuchać na dziedzińcu Ratusza koncertu Lory Szafran, która wykonała piosenki Wasowskiego i Przybory w aranżacji Bogdana Hołowni.

Posted by Kasia K.

Pokazy judo

W środę mieliśmy okazję obejrzeć pokaz judo zorganizowany specjalnie dla nas przez pana Mariusza Tesznara.  Byliśmy pod wrażeniem stopnia opanowania technik tej walki przez demonstrujących  je kolegów i koleżanki z lokalnego klubu.Mogliśmy też podziwiać zawodników już wprawionych w sztuce judo.Na koniec zaprezentowali się też nasi obozowi koledzy : Michał i Jacek. Pomimo,  iż do tej pory mieli tylko cztery lekcje judo, spisali się świetnie! Jesteśmy z nich bardzo dumni. 

Posted by Kasia K. and Anna;)

Szlakami toruńskiej gastronomii;)

Lody w Cafe Relax podbiły już - i słusznie! - serca i kubki smakowe obozowizów;)
Posted by Kasia K.

Inne spojrzenie...










                           Autorka  Zamieszczonych Fotografii :)

środa, 9 lipca 2008

Nasi amerykańscy asystenci i tutorzy











Posted by Kasia K.

wtorek, 8 lipca 2008

Va Banque







Posted by Kasia K.

Silly Olympics






















Posted by Kasia K.

Sing - Along

Trochę zaległości z poczatków naszego obozu...









Posted by Kasia K.

poniedziałek, 7 lipca 2008

Pierwszy tydzien w obiektywie Jacka




 
 Moje marzenie się spełni :P




 Ale trio















Posted by Jacek Żuk

Koronowo - by the way...


Mógłby ktoś pomyśleć, że byliśmy znudzeni przedłużającymi się z powodu awarii prądu chwilami ciszy, ale... nic bardziej mylnego! Wszak inteligentni ludzie nigdy się nie nudzą, a zatem w wolnych chwilach można było:

zrobić mały rekonesans po obozie przeciwnika...

zapytać okoliczną wiedźmę o wynik zbliżającej się bitwy...

pożywić się nabożnie i w skupieniu...

pokazać amerykańskiemu koledze prawdziwą polską zadymę... (z grilla;)

zwizytować położone na uboczu, acz chętnie nawiedzane przybytki rozkoszy ziemskich...

połaskotać koleżankę...

"proszę pani, a dlaczego ja wychodzę zawsze na zdjęciach jak recydywista...?"

można posiedzieć w towarzystwie wychowawców i pouczestniczyć w inteligentnych rozmowach;)



A kiedy repertuar dostępnych atrakcji już się powoli wyczerpuje, można ponownie zacząć ćwiczyć plastykę twarzy;)




...ewentualnie pograć w łapki ku zniesmaczeniu pana obok:D

Można też pokontemplować okolicę albo posnuć rozważania egzystencjalne;)

"A co tam widzisz..?"

"Aaa... Ania też duma nad swym losem..."

Posted by Kasia K.

Battle of Koronowo


Festyn cysterski w Koronowie przebiegał w iście przaśnej atmosferze, aura nie szczędziła nam ani słońca, ani kurzu...




Cukrowa wata - obrazek jak z innej epoki;)



finały potyczek rycerskich



żeby się dzieci nie pogubiły, wychowawcy organizowali regularne zbiórki celem sprawdzenia liczebności powierzonego im stadka - a nuż ktoś się rozpuścił w słońce abo zaginął w bitewnym pyle..?;)


nadciągają krzyżacy - wkrótce zacznie się bitwa

wystrzały armatnie oznajmiły zgromadzonym, że czas walki już nadszedł



po trzykroć ruszali na siebie z jeszcze większym impetem, tylekroć krew lała się strumieniami, a trup słał się gęsto... :D

Posted by Kasia K.

Sport - koszykówka i badminton


 Zawsze trafiam

 Czasami mi ktoś pomoże

 Ale lubię robić to sam

 Można też grać w siatkę



 A inni grają w kosza w tym samym czasie

Sport - siatkówka


 Rozgrzewka
 
 Wybieramy składy

 Pan Mariusz - trener i  sędzia

  Zaczynamy!!!









 Made by Ana

Koronowo


 6 lipca byliśmy w Koronowie na festynie rycerskim. Bardzo małym festynie. Festynku. :)

 Zawsze jest okazja aby poczytać

 Ewwntualnie można samemu próbować walczyć


 ale trzeba wiedzieć kiedy się poddać :)
 
   GRUPA V i VI

  GRUPA III i IV

 znów V i VI




  Made by Ana

niedziela, 6 lipca 2008

Zabawa


 TABU





Węzeł Gordyjski




PORTRETY cd...

 
Pani Wychowawczyni Grupy V i VI. Zawsze trzeba jej słuchać ;D

Wiedzieliśmy, że Elvis nie umarł i ukrywa się w Polsce :)

Szukanie echa w pomieszczeniu

Kosmita :P

Aniołek :D

Łukasz i Michał w kolejce po indyka
 
 "Świetnie się bawimy"

 "ja też"

GRUPA V i VI - portrety, które udało się znaleźć ;D


NAJlepsza pani od KO

Wszyscy robią zdjęcia...

 Reklama Coca Coli

w forcie

Uczymy....

...się strzelać....

 z łuku...

 ...do wychowawców :P

Made by Ana :P

sobota, 5 lipca 2008


 Ruda i Jacek podczas zwiedzania Chełmna...
 
Bardzo zainteresowany Paweł :)
 
Red Devil wraz z ekipą :D

Nasz przemiły Pan Przewodnik. Polecamy.

Magda,Magda i Oliwia

Max strasznie się zmęczył zwiedzaniem, że aż postanowił odpocząć na ramienu Karoliny :)

Wreszcie popadało. Super.
 
 Made by Ana

Hairdressing








Wycieczka do Chełmna


W sobotę 5 lipca wybraliśmy się do Chełmna - pięknego średniowiecznego miasteczka, krzyżackiej stolicy, miasta na dziewięciu wzgórzach, które jest rówieśnikiem Torunia.














piątek, 4 lipca 2008

The Independence Day


4 lipca, w Dniu Niepodległości - narodowym święcie amerykańskim - wzięliśmy udział w uroczystości patriotycznej na Barbarce, podczas której oddalśmy hołd pomordowanym w czasie II wojny światowej mieszkańcom Torunia, zasadziliśmy drzewko przyjaźni polsko-amerykańskiej, po czym udaliśmy się na Fort IV, gdzie po zwiedzaniu i kolacji ruszyliśmy do wspólnej zabawy z innymi zaproszonymi gośćmi;)
















Posted by Kasia K.

Portrety


[to ja - An ;)]














Pokaż swoją twarz, grupo IV;)


Szczęściarze;) Oczywiście to nie jest cała grupa.
 
Hahaha! Witajcie na obozie:D

Bezimienna, załamana - na dożywcie skazana;)

Posted by Kasia

To my!


Rozpoczął się XV jubileuszowy obóz językowy Unesco w Toruniu. Gościmy na terenie X LO, mieszkamy w internatach, a zajęcia językowe oraz rozrywkowe z amerykańskimi nauczycielami i asystentami mamy w szkole, sali gimnastycznej lub na zielonej trawce;)

[posta dodała Kasia K.]